"Było sobie życie"(gra planszowa)

-Kto nie oglądał nigdy „Było sobie życie”?
(cisza, nikt nie podnosi ręki)…
-To ja się z tego powodu bardzo cieszę i przedstawiam Wam grę o tym samym tytule, dzięki której sprawiłam, że młodsza siostra uznała, iż musi zacząć uczyć się biologii.


Opis wydawcy:
Edukacyjna gra planszowa „Było sobie życie” to emocjonująca zabawa, w której możesz sprawdzić swoją wiedzę na temat zdrowia i ludzkiego organizmu. Cel gry jest prosty: trzeba jak najszybciej zebrać komplet żetonów z wizerunkiem Hemo.
Żeby tego dokonać:
- prawidłowo odpowiadaj na pytania,
- broń się przed atakami wirusa,
- wykorzystuj możliwości, jakie daje pole Szansa,
- nie poddawaj się, gdy trafisz na pole Pech.
Cały czas miej się na baczności. Jeżeli jesteś pewny swego, nie bój się pojedynków. Zaskakuj innych wiedzą i pomysłowością.

                Gdy tylko kurier przekroczył próg mojego domu wiedziałam, że przyniósł mi coś ciekawego(takie przeczucie). I nie myliłam się. Do końca nie wiem skąd dostałam ową grę, chyba to sprawka mojej mamy, która ma talent do zaskakiwania mnie takimi paczkami(największym moim zaskoczeniem był nowiutki Ipod touch… „podoba Ci się, to go weź”). Nie zastanawiając się długo zawołałam moją młodszą siostrę, rozpakowałyśmy grę i zaczęłyśmy zapoznawać się z instrukcją(dość krótką i bardzo zrozumiałą według mnie).
                W dość sporym pudełku z grafikami z bajki „Było sobie życie” znajdziemy: dużą planszę, wzorowaną chyba na planszy do chińczyka(są bardzo podobne), 8 pionków do wyboru(po dwa z każdego koloru, jednak w grę grać może od dwóch do czterech osób, każdy pionek składa się z tekturki z bohaterem i plastikowej stopki), kostkę do gry, 53 karty Pytania łatwe, 53 karty Pytania trudne, 45 kart Szansa, 45 kart Pech, 65 żetonów Leukocyt, 65 żetonów Lekarstwa, 130 żetonów Globinka, 30 żetonów Hemo, 4 detektory odpowiedzi(myślałam, że to jakieś fajne „coś” będzie, a tu okazało się, że to zwykłe plastikowe prostokąciki koloru czerwonego, które przyłożone do karty ujawniają zamazaną odpowiedź, jednak jeżeli ktoś ma bystry wzrok to i bez detektora sobie poradzi. Właśnie przez to zmieniłyśmy zasady gry i czytamy sobie pytania nawzajem), 4 karty przeliczniki i instrukcję. W moim wydaniu znalazłam jeszcze dwa woreczki strunowe, według mnie o około 6 za mało, jeżeli chcemy, aby przygotowanie do gry przebiegło sprawnie musimy sami zaopatrzyć się w takowe woreczki.
                Przed rozpoczęciem gry rozdajemy graczom po 3 żetony Globinka i po 2 żetony Leukocyt i Lekarstwo. Dodatkowo każdy gracz otrzymuje wyżej omówiony detektor i kartę przelicznik. Każdy gracz wybiera sobie pionek i startuję z jednego z czterech startów. Kolor startu zależy od koloru pionka. Celem gry jest zebranie 7 żetonów Hemo(głównie poprzez umiejętną wymianę innych żetonów. Na planszy znajdziemy 8 różnych pół, każde z nich pełni inną funkcję w grze. Pole leukocyt, Lekarstwo, Wirus, Bakteria, Start, Szansa, pola dodatkowe(boisko, park, szpital, apteka), Pech i Pytanie. Opis pól znajduje się w instrukcji dołączonej do gry, więc nie będę przedstawiała Wam wszystkich. Zajmę się tylko polem Pytanie. W grze mamy pytania łatwe i trudne. Zadajemy je, kiedy staniemy na polu Pytanie lub w Pojedynku Mistrzów(o tym za chwilę). Za pytanie łatwe otrzymujemy jeden żeton Globinka, za pytanie trudne dwa. Za odpowiedź błędną gracze nie tracą żetonów. Jednak sytuacja się zmienia, gdy po odpowiedzeniu na pierwsze pytanie zechcemy zagrać w Pytanie va banque. Jest to kolejne pytanie, jeżeli na nie odpowiemy wtedy dostajemy kolejne żetony(ilości takie jak w pierwszym pytaniu). Natomiast, jeżeli odpowiemy błędnie oddajemy do banku żetony zdobyte przy pytaniu pierwszym. Na polu Szansa możemy zdobyć kartę Mistrz lub Atak wirusów. W przypadku drugiej karty gracz może stracić kilka żetonów. Natomiast w przypadku karty Mistrz(prowadzącej do Pojedynku Mistrzów) gracz może zyskać od przegranego przeciwnika 4 żetony Globinka lub żeton Hemo.
                „Było sobie życie” to gra edukacyjna, która została bardzo starannie wykonana, nie licząc tego nieszczęsnego detektora odpowiedzi, który totalnie się nie sprawdził. Elementy wykonane są solidnie, żetony i pionki są wytrzymałe, karty są elastyczne, trudne do popsucia. Wachlarz pytań jest ogromny, znajdziemy tu pytania banalnie proste, jak i super trudne. Gra stanowi doskonały sposób do nauki biologii i przyznam szczerze, że widzę w niej doskonałą szansę na wieczorne powtórki do matury z biologii. Dodam oczywiście do tego kilka repetytorów i będzie super. Mam nadzieję, że gra będzie służyła mi przez długie lata, aż nie nauczę się wszystkich pytani na pamięć, co miało miejsce podczas grania z moją rodziną w Quiz historyczny. Polecam każdemu, kto chciałby zrobić sobie małą powtórkę z biologii lub ma dzieci w wieku szkolnym(jak już wcześniej zaznaczyłam gra stanowi doskonały dodatek do nauki).

Tytuł: "Było sobie życie"
Wydawnictwo: Hippocampus


1 komentarz:

  1. Jakoś mnie do siebie nie przekonuje,ale z pewnością ma też swoich zwolenników.

    OdpowiedzUsuń

© 2012. All Rights Reserved. Design by Biyan Pasau
Blogger Template