Książka:"Sekret Julii"





W końcu zaczynam czytać książki, które zakupiłam na targach. Całkowicie nie wiedziałam, od której zacząć, no ale chyba nikt nie wie, co na tych targach zakupiłam. Już niedługo post o tym, jak tylko mi się zechce. A więc zaczęłam od przeczytania „Sekretu Julii”, bardzo byłam ciekawa jak potoczą się sprawy z pierwszej części książki. Jakoś nie po drodze mi było wcześniej zaopatrzenie się w tę książkę, ale jak już nadarzyła się okazja, nie wahałam się ani chwili. I tak, kiedy w końcu zebrałam się do przeczytania, byłam bardzo miło zaskoczona. Zwykle bywa tak, że drugie tomy każdej serii książek są masakryczne. Wręcz odpychają od siebie czytelników. Przy „Sekrecie Julii” jest wręcz odwrotnie, książka spodobała mi się o wiele bardziej niż tom pierwszy.
                Julii po ucieczce z Komitetu Odnowy trafia wraz z Adamem(jej ukochanym, który nie przypadł mi do gustu) do Punktu Omega(taka „organizacja”, która ma zrobić czary-mary i wszystko będzie lepsze). W Punkcie Omega zgromadzeni są ludzie o różnych ciekawych mocach. Jedni rażą prądem, drudzy mogą być niewidzialni, a inni potrafią zabijać. Jednak cała magiczna atmosfera szczęścia nie trwa długo. Julia odkrywa coś bardzo, ale to bardzo niesprzyjającego jej szczęściu(chociaż dla mnie to oznaczało większą możliwość na pairing, któremu bardzo, ale to bardzo kibicuje). Oczywiście ode mnie nie dowiecie się, co zakłóciło szczęście Julii, musicie przeczytać książkę.
                Kiedy zaczęłam czytać „Sekret Julii” od razu się wciągnęłam. Akcja książki nie zwalnia nawet na momencik. No może na początku i w środku, no i na końcu mamy odwieczne biadolenie Julii. Jaka to ona samotna, nieszczęśliwa i w ogóle lekko emo. Ale po pierwszej części zdążyłam się do tego przyzwyczaić, więc nie zniechęciło mnie to do czytania. Druga część, tak jak jej poprzedniczka napisana jest ciekawie, w interesujący sposób. Bardzo podobało mi się to, że autorka zachowała styl z poprzedniej części. Mówię to o przekreślonych myślach naszej bohaterki, które są interesujące i czasami trudne w interpretacji. Czy ona chce to powiedzieć, czy nie chce? Czy miała takie intencje, czy też nie?
                Bohaterowie pozostali ci sami. Chociaż niektórzy nie są tacy, jacy byli w części pierwszej. Dodatkowo w tej części poznajemy ojca Warnera, który bardzo mi się nie podobał, tylko krzywdę mu zrobić. Co do naszych „stałych” bohaterów, absolutnie i definitywnie ta część zrobiła ze mnie członka Team Warner(wcześniej też byłam poniekąd w jego teamie, ale tym razem całkowicie się w tym umocniłam).  Chociaż jak to stwierdziła Sophie, i tak Julia będzie na końcu z Adamem. No, bo przecież tak jest zawsze, księżniczka odjeżdża z księciem na białym koniu, a czarny charakter nawet, jeżeli byłby najlepszy i najfajniejszy z bohaterów i tak zostanie sam.

                Książkę pochłonęłam w kilka godzin. Zaczęłam jeszcze w szkole, a po powrocie do domu zostało mi już mało do doczytania. Historia zawarta w książce jest całkowicie zajmująca. Tępo nie zwalnia, jedynie ta Julia jest taka użalająca się nad sobą, ale widać już taki jej urok. Z niecierpliwością czekam na trzeci tom, mając nadzieję, że nie starci na jakość. A całość będzie równie zajmująca i pełna emocji jak w jej poprzedniczkach. 


Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: "Sekret Julii"
Wydawnictwo: Otwarte(Moondrive)

3 komentarze:

  1. Pierwsza część zraziła mnie do tej serii cakowicie, ale że kupiłam wtedy dwa tomy na raz, grzechem byłooby nie przeczytanie "sekretu". I w sumie nawet nie zaluję, chociaż myślałam, ze tak reklamowana seria będzie nieco lepsza. Zapraszam do przeczytania moich recenzji (http://endlessbooks.blogspot.com) - dla ułatwienia szukania masz na samym dole spis autorów :>

    Pozdrawiam i podzielam nadzieję, ze trzecia część nie straci na jakości ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej już nie czytałam, pierwsza część średnio mi się spodobała:)

    OdpowiedzUsuń

© 2012. All Rights Reserved. Design by Biyan Pasau
Blogger Template