Książka:"Requiem"




                Świat na skraju rewolucji, coraz częstsze bunty, tępienie rebeliantów, w tym świecie żyje Lena. Rozdarta pomiędzy Aleksem, jej pierwszą i największą miłością, oraz Julianem, do niedawna jeszcze zwolennikowi zabiegów uwalniających od miłości, delirii, choroby siejącej postrach pośród mieszkańców tego, co pozostało z dawnego świata. Ruch oporu staje się coraz silniejszy i to tylko kwestia czasu, kiedy swój finał będzie miała ta zacięta walka.
                „Requiem” jest ostatnią częścią trylogii „Delirium”. Ta światowej sławy trylogia wprowadziła młodzież i dorosłych z całego świata w interesującą historię nastolatki znajdującej się w świecie, który mógłby byś prawdziwy.  Cała seria jest dowodem na to, iż mówiąc o zwyczajnych problemach, w dość niezwyczajny sposób, można odnieść ogromny sukces. Ponieważ ten, kto kiedyś był zakochany wie, jakie skutki ta miłość ma, a jeżeli dodatkowo przy tej miłości złamane zostało czyjeś serce to uwolnienie od uczuć temu towarzyszących to prawdziwe oswobodzenie. Jednak poprzez takie uczucia uczymy się prawdziwego życia. Bez tychże emocji towarzyszących miłości stajemy się niczym puste korpusy do ptysiów, wysuszone, bez prawdziwego wnętrza.
                W ostatniej części trylogii spotykamy się z nowością. Autorka ukazuje nam dwa punkty widzenia, Hany i Leny. Mimo, iż bohaterki znajdują się w całkowicie innych sytuacjach, to obie przechodzą przemianę, w trakcie przebiegu całej fabuły stają się zupełnie innymi dziewczynami.
                Nie będę tutaj wywodzić się nad tym, jakie były poszczególne części, mogę tylko stwierdzić, że ostatnia część dorównuje świetnością swoim poprzedniczkom. Podział na rozdziały Hany i rozdziały Leny był świetnym pomysłem, urozmaicił fabułę, przy czytaniu ma się wrażenie, że zapoznajemy się z dwiema całkowicie innymi historiami, które na końcu, przez króciutki moment splatają się ze sobą. Jednak według mnie historia Hany jest niedokończona, po przeczytaniu jej ostatniego rozdziału miałam niedosyt informacji, zadawała pytania(samej sobie, na szczęście nikogo nie było w domu). Co do rozdziałów Leny zakończenie mi się podobało, było inne niż te, które spotykamy w prawie każdej książce, przez co czytające tę pozycję dziewczyny, chociaż przez niewielki moment, mogą utożsamiać się z główną bohaterką.
                Książka napisana jest ciekawie, językiem dość prostym, dzięki czemu nie musimy się zbytnio zamęczać samym czytaniem, lecz możemy zagłębić się całkowicie z opisie sytuacji i rozmyślaniach poszczególnych bohaterek. Kolejnym minusem jest dla mnie okładka, jest utrzymana w klimacie poprzednich, ale jak dla mnie jest tego za dużo, a niektóre elementy w ogóle do niej nie pasują.
                Ogólnie książka jest świetna, doskonale się ją czyta. Sama pochłonęłam ostatni tom „przygód” Leny w(patrząc na zegarek) niecałe cztery godziny. Książka od pierwszej strony do ostatniej utrzymuje swój poziom. Nie wieje w niej nudą i rutyną, zawsze coś się dzieje, dzięki czemu to świetna pozycja na każdą okazję. Do całej trylogii na pewno będę wracała jeszcze nie raz. I polecam ją każdemu, bez względu na wiek i preferencje względem czytanych pozycji. 

Autor: Lauren Oliver
Tytuł: "Requiem"
Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte)

4 komentarze:

  1. Ja mam ochotę na całą serię, pewnie niedługo się za nią zabiorę:)

    OdpowiedzUsuń

  2. Nie czytałam żadnej książki tej serii, ale mam w planach:) Opinie są różne. Najczęściej spotykam się z taką, że "Delirium" jest najlepszą częścią:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie wszystkie są świetne... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ma w planach, a że czasu mam mało to te plany są bardzo odległe :( a szkoda.

    OdpowiedzUsuń

© 2012. All Rights Reserved. Design by Biyan Pasau
Blogger Template