Jak to się zaczęło?


                Odkąd sięgam pamięcią uwielbiałam czytać książki, w młodszych latach niektóre katowałam do czasu aż znałam je na pamięć. Do dzisiaj pamiętam początek „101 Dalmatyńczyków”. W swoich marzeniach byłam wybitną autorką książek i krytykiem, dostawałam setki pozycji z prośbą o zrecenzowanie, ale jakoś nigdy na poważne nie myślałam o stworzeniu własnego bloga.
                Wszystko zmieniło się, kiedy to dołączyłam do ekipy portalu upadli.pl, gdzie to miałam być grafikiem(wiecie zajmować się takimi pierdołkami jak szablony i wygląd strony). Szybko z pozycji grafika „awansowałam” na recenzentkę. Jak każdy wie początki są trudne i kiedy patrzę na moje pierwsze recenzje myślę: O zgrozo, to na pewno pisałam ja?. Teraz też nie mówię, że piszę wybitnie, ale cały czas staram się doszkalać, czytam recenzje moich bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów i zastanawiam się, co by jeszcze poprawić. Ale wracając do tematu. Na portalu pisałam niecały rok, bardzo miło wspominam ten okres, ale wszystko kiedyś musi się zakończyć. Swoją przygodę z upadli.pl zakończyłam dość niedawno i miałam już nigdy nie uczestniczyć w życiu recenzji książek.
                Jednak, kiedy już raz zaznałam smaku tej władzy, pisania recenzji książek, wydawania własnych osądów i opinii, nie mogłam o tym zapomnieć. Oczywiście dalej zaglądałam na różne blogi, na portale i czułam, że czegoś mi w życiu brakuje. Po długiej rozmowie z koleżanką, stwierdziłam ZAKŁADAM BLOGA, zero przygotowania, czysty spontan.
                 I tak powoli rozwijałam swoje blogowe skrzydła, aż do czasu, kiedy to mój blog zniknął. Domyślam się, co spowodowało te dziwne zniknięcie,no i  nie poddałam się, założyłam What-Milena-Reads, na szczęście cały czas trzyma się swojego miejsca w sieć, ale na wszelki wypadek robię kopie wszystkiego, co tu zamieszczam.  Jak na razie samo prowadzenie bloga idzie mi dobrze, rozwinęłam swoje skrzydła i zaczynam pisać recenzje gier planszowych, które swoją drogą uwielbiam.
                Podsumowując w swojej blogowej karierze miałam dwa początki, oba nie łatwe, ale jakoś dałam sobie radę. Ciekawe jak wy poradziliście sobie z założeniem bloga? I oczywiście jak wam idzie jego prowadzenie?

Post na ten temat ukazał się również u:


3 komentarze:

  1. ja też gdy czytam swoje pierwsze recenzje jestem w szoku :( ale cóż trzeba się jakoś uczyć.
    upadlaki powoli dalej się jednoczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że duże zmiany tam nastąpiły... :D

      Usuń
  2. Powodzenia w dalszym blogowaniu:)

    OdpowiedzUsuń

© 2012. All Rights Reserved. Design by Biyan Pasau
Blogger Template