Gra:"Na sygnale"





Było już o polityce, więc teraz przyszedł czas na służbę zdrowia. Jak działa owa służba zdrowia każdy wie, gigantyczne kolejki, miesiące oczekiwań na specjalistyczne porady, ale nie będziemy się nad tym rozwodzić. Ponieważ chcę wam dzisiaj przedstawić grę ze sporą dozą czarnego humoru i leciutką nutą strachu, czyli „Na sygnale”.
                Opis z tyłu pudełka mówi nam, że:
 „Na sygnale” to humorystyczna towarzyska gra karciano-planszowa dla 2 do 4 osób, w której gracze wcielają się w role dyrektorów szpitali zaciekle walczących o podniesienie swoich statystyk w NFZ-cie, tak by w kolejnym roku uzyskać jak najlepszy kontrakt.Aby sprostać okrutnym regułom rynku medycznego, wysyłają swoje karetki na miasto walcząc z innymi szpitalami o zdrowie pacjentów. Częstokroć jednak w wyścigu po chorego ubiega ich karawan z zakładu pogrzebowego "Happy End"...
                Nic dodać, nic ująć. Każdy z nas kiedyś chciał zostać lekarzem, no może prawie każdy, bo mamy jeszcze policjantów i strażaków, ale to już całkiem inna bajka. Omawiana dzisiaj gra daje nam możliwość wcielenia się w ordynatora jednej z placówek w Obleśnej Górze, gdzie będziemy toczyć zaciętą walkę o uratowanie naszych pacjentów oraz o podwyższenie statystyk w NFZ-cie(cóż chyba ta druga opcja powinna stać na pierwszym miejscu, ale przecież możemy sprawiać pozory porządnych ordynatorów).  Pacjentów jednak nie zawsze można uratować, dość często przejmuje ich zakład pogrzebowy „Happy End”.
                W skład gry wchodzą: plansza, instrukcja, kostka, 8 pionków, 1 żeton karawanu, 10 żetonów pacjentów, 24 żetony punktów akcji oraz 54 karty, a wszystko to zapakowane w bardzo małe i zgrabne pudełeczko, które zmieści się w kobiecej torebce, a panowie będą mogli je upchać gdzieś w kieszeni kurtki bądź bluzy. Grę, więc można zabrać ze sobą praktycznie wszędzie, wystarczy tylko znaleźć partnera do gry.  Tak jak w przypadku „Inwigilacji luksusowej” elementy gry opatrzone są bardzo ciekawą, specyficzną grafiką całkowicie oddającą klimat polskiej służby zdrowia.  Do gry dołączona jest dość przejrzysta instrukcja, w której opisane zostały zasady, przygotowania i przebieg gry, więc nikt nie powinien mieć trudności, kiedy już zasiądzie do rozgrywki.
                Głównym atutem gry jest czarny humor. Już samo „ściganie się” po pacjentów jest tego dowodem. Karty, którymi gramy opatrzone są drobnymi żarcikami, które w połączeniu z rysunkami tworzą fajny element rozgrywki.  Oczywiście nie każdy lubi czarny humor, więc jeśli nie jesteś jego miłośnikiem możesz mieć drobną urazę do fabuły gry. Gra podzielona jest na trzy powtarzające się fazy: planowania, pogotowia i miasta. W każdej fazie wykonujemy czynność, które będą miały wpływ na całą rozgrywkę. Gra kończy się, gdy jeden z ordynatorów osiągnie w statystyce NFZ określoną ilość pacjentów. Więc wsiadamy za kierownicę naszej karetki i ruszamy w miasto ocalić kilka chorych ciałem duszyczek.
                Mimo, iż „Na sygnale” jest doskonale przygotowane po względem planowania i rozwijania swoich umiejętności „zarządzania” to po pewnym czasie zaczyna zalatywać rutyną, ciągle powtarzające się fazy i czynności mogą znudzić graczy, dlatego w gry takie jak ta nie gra się codziennie po kilka razy, jak to niektórzy mają w zwyczaju.
„Na sygnale” doskonale nadaje się na dłuższą przerwę między zajęciami w szkole lub na uczelni, można w nią też zagrać na imprezie u znajomych, wtedy to można tworzyć drużyny będące całym personelem danego szpitala. Wybierany jest wtedy ordynator(gracz, który podejmuje ostateczne decyzje), ale na rozgrywkę mają wpływ wszyscy członkowie ekipy.  Przy wyborze takiej opcji gry nie staje się ona tak szybko monotonna, a dzięki własnej kreatywności można stworzyć z niej coś na wzór prawdziwego szpitala, do którego chore szaraczki z Obleśnej Góry aż się proszą o przyjęcie.

Autorzy:  Michał 'Puszon' Stachyra, Maciej 'Sqva' Zasowski oraz Agata Zasowska
Tytuł: "Na Sygnale"
Wydawnictwo: Kuźnia gier
Oprawa graficzna: Marcin 'Elwis' Gręźlikowski

3 komentarze:

  1. Idealny prezent dla mojej przyjaciółki, która chce zostać lekarzem. Zastanowię się nad sprezentowaniem jej tej gry. ;]

    Czekam na więcej takich fajnych gier!

    OdpowiedzUsuń
  2. O! *.* To jest gra dla mnie. :D Na pewno sobie zapamiętam. :3 Kolejna bardzo ciekawa recenzja. Obleśna Góra <3

    OdpowiedzUsuń

© 2012. All Rights Reserved. Design by Biyan Pasau
Blogger Template